wspomnienia wariata

Od siebie
z obojętnością w oczach przemierzam kres

schylony z perspektywy żaby dobrze widać horyzont
wpatrzony w przyszłość, szkoda gdzieś głęboko

ukrytych niezałatwionych spraw, wspomnienia
zastępują nienaprawione minuty, godziny na kilka chwil
zasypiam z tępym wbitym wzrokiem rozbiegane światło

na suficie nad drzwiami krucyfiks przypomina człowieka,
który cierpiał by umrzeć powstać zza grobu i żyć ponad czasem

życie wieczna drogą do domu do Ojca by osądził
Ziemię, na której człowiek stracił głowę
by więcej niczego nie pragnął prócz uśmiechu
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 2 lata temu
z ludzi nie jedni robią wariatów
dla bogactwa dla pieniędzy
wiedzy dla się wzbogacenia
lecz nie wiedzą na jakiego wariata
po czasie wychodzi się samemu
jaropasztii 2 lata temu
dokładnie Kaju
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie