W drogę

O sobie
otoczony błaznami bez filozofii
w dłoni ściskam jarzębinę
spoglądam na świat idiotów

wysuwam papierosa prosto z ust
dym w płucach rozprężenie
zasuwam wzrokiem na około

jestem sobą nie zawsze tak było
wygląda na to że zmądrzałem

ktoś wskazał mi złą drogę
dał zapałki żeby podpalić świat
według mnie nie był grosza wart

powiesił się na klamce
nie godzien by przez drzwi wejść
na progu wisiał jak pies
0
41 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...bo masz niedorozwój umysłowy..zło bierze się z głupoty
jaropasztii 3 lata temu
a ty nie masz ?
gizela1 3 lata temu
..hm?.. być może ale ... nikt nie jest w stanie odwieść mnie od moich humanitarnych wartości
jaropasztii 3 lata temu
pisze wiersz a ty o mnie wiersz to wiersz jest przecież podział jak podmiot liryczny
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie