popsuło się

Od siebie
słońce nie zachodzi w mojej głowie
wschodzi zawsze świeżym rankiem
po przejściach budzisz się sam
parzona kawa w samotności smakuje inaczej

odeszła bo taka była kwestia
zostałem sam bez perspektyw
czas pchnął mnie zbyt daleko
starość na skroniach gościem

idę gdzieś daleko w myślach tonę jak w rzece
nie nadużywam wszystko jasne dziwne stany
nie pasuję do społeczeństwa jestem inny
dziwny i prawdziwy kocham prawdę kocham Boga

wam wszystkim których znam choć nie widziałem
życzę zdrowia przed długa drogą
która nie ma początku ni końca
odchodzę będę nie daleko
zawsze po drugiej stronie ekranu
4
23 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie