podnieśc się gdy sufit zawali się na łeb

sufit na głowę spadł

widzę czarne plamy

podnoszę się

co dzieje się wokół mnie



marny mój los

zamknięty okratowany



zatrzymam w garści czas



między palcami

przesączę wiatr



popłynę w dziurawej łupince

przez oceany przez świat



podniosę się nie dotknę dna
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie