o Agnieszko

Od siebie
niebo lepiej wysoko jasne światło
idziesz do ołtarza w sukni białej

gdy na poligonie dowiaduję się ostatni
Agnieszko kochałaś się z moim kolegą

byłem zbyt daleko nieinterninowałem
nie jestem wiatrem co wieje tu nie tam

ciągła ptaka za dziub połykała jak miód
o Agnieszko było dobrze boś do ziół domieszką
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie