nasza znajoma

O śmierci
widzę świat w czarnej barwie

śmierci chude kości
spojrzenie głębokie zimne
miesza się z tłumem
zabierze wszystko, życie
i starą chińską koszulę

chciałbym się schronić
zagląda bystra w każdą dziurę
gdy człowiekowi żyje się dobrze
przyjdzie podstępnie zabierze
wszystko co było tak ważne

że nic nie poczujesz
to za mało
dusza odpłynie
błądząc po Ziemi

w kolorach nędzy
brakuje szczęścia
łatwych pieniędzy
nie jest chciwa
do pracy podchodzi leniwie

łapiesz za kosę kaleczy dłonie
krew jest czerwona herbata gorzka
jak słowa księdza Goska

nikt już nie walczy ze sobą
cisza na płycie płonie ogień
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie