mrok nad miastem

Mroczne
czołgi miażdżą czaszki białe
miasta w ogniu ruiny betony szare

spękane serca droga jedna

śmierć nie wybiera na chudym koniu zbiera żniwo
za wszystkie krzywdy o mój Boże

cierpią dzieci i matki

staruszek o lasce
powiedział nic gorszego jak dziecka płacz

w dłoni trzymam miecz dziadka
jak orzeł nad równina będę bronić cię ojczyzno

coś szepce mi do ucha nie bój się wroga
sztandary wolność dla chwały
walczę za kraj cały nie za ideały

Bóg na niebie świadkiem
ostatnie chwile zło przemówi nie ma przebacz
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jarmarek 10 lat temu
Wiersz o niczym. Znowu kolejna słaba próba uprawiania rzemiosła i twierdzenie, że to już sztuka.
Pozdrawiam i życzę pomyślnych wiatrów!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie