mój karabin

Smutne
błogosławi kapelan moją giwerę
proszę błogosław i pestki

każdy nabój to czyjeś życie
panowie życia i śmierci
sprzedają nienawiść
na krawędzi życia i śmierci

nie umiemy się dogadać
nie my lecz ci na górze
przecież diabeł im wmówił że są bogami
wierząc w to szukają biednych chłopaków
mówią że tak trzeba celować prosto w czoło

pukam się po głowie po co
wmówili że
każda wojna niesie pokój

ile trzeba ofiar by krwią napoić bestię
wymierzony kolimatorowy celownik
nie mam sił biegłem piętnaście lat
karabin zgnił amo trafił szlag

każdy nabój to czyjeś życie
panowie życia i śmierci
sprzedają nienawiść
na krawędzi życia i śmierci

mieszkam koło lasu w drewnianym domu
zapraszam wszystkich przyjaciół i braci nieprzyjaciół
świat jednoczę ten podzielony
inteligencją twardych głów żydowskich pomiotów

dobrze nam tutaj wesoło a na górze znów brakło rosołu
nam nie brakuje miłości i odwagi by chwalić Boga
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 9 lat temu
a czy 'giwera' to karabin czy gangsterski pistolet w każdym razie'broń palna' której używają ludzie słabi a z nią myślą iż siłę mają,a bez niej nic nie znaczą ,tacy właśnie są ludzie że gdy walczyć by nie mieli czym,nie byłoby wojny i nikt jej by nie błogosławił jak ciała,które własną ma broń jakim zwie się dusza,też dobry rosół na kuprach nie gotuję w:)
K
kaja-maja 9 lat temu
choć'każdy nabój to czyjeś życie
panowie życia i śmierci
sprzedają nienawiść
'stojąc 'na krawędzi życia i śmierci'
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie