mamo

Melancholia
pociąg nie przyjechał
wymarły potworny peron
zegar wybił dwunastą
wyczekałem się przez dzień

wybacz płakałem dziś
nie wystarcza mi
twoich słów i żartów

śnisz sen gdzieś daleko
śpię niespokojnie
myśl o tobie zabija zgniata

jestem rzeką płynę przed siebie
nie czuję twojego oddechu
małym kochałaś mnie
im bardziej dalej
mniej i mniej

zostałem sam z problemem
czy spotkać nam się wypadnie

pobłogosław dzień prawdy
powiedz słowo uspokój
daj żyć marzeniom
życia rytm dobija bretnalem w deskę
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie