końcem lata

Melancholia
wczoraj spało się dobrze
dzisiaj dziękuję za słońce
kto pierwszy wstanie ten
nastawia wodę na kawę

za oknem jesień gubi liście
za oknem w kolorze dzień
dobrze nam razem pojedziemy
lasem pośród zapachów i barw

zaczaruję trochę ciepła
zmieścisz moje oddanie
w dłoni delikatnej kobiecej
opleceni nicią babiego lata

szukamy siebie końcem lata
bociany odlatują daleko
stodoły pełne idzie jesień
grzybów pełne kosze

pachnie sadem i sianem
łąki skoszone łany zaorane
tylko dobrze smakuje
miłość łagodzi obyczaje
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie