jest nadzieja

Od siebie
ołowiane chmury przeganiał wiatr
ciemny las wokół zamknięty czas
w szarym polu sieje rolnik ciemne
ziarna nie wydadzą dobrego owocu
z drzewa spada ostatni zielony liść
płyną rzeki popiołu szare oczy
płynął szkielety ryb białe ości
smród odór ziemia kona w bólu
szkoda pod oczami słonych oceanów
dłonie skrępowane czuję lęk
zamknięty wewnątrz świadkiem tych dat
co odkrywa przede mną świat
wierzę w lepszy inny świt gdy zbudzisz mnie
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie