historia chłopca z domku z orzecha

O sobie
w słoneczny ciepły dzień
gdy byłem całkiem mały
pięcioletni chłopczyk
pragnąłem żyć z uśmiechem na ustach
igraszkami ciągłymi psotami
zadowolony maksymalnie

każdym dniem wierzyłem
bardziej w dobro świata
natchniony z tlenem w płucach
kochałem wszystko i wszystkich
życie wieczorynka kończyło dzień
ułożony do snu nie potrafiłem
doczekać się poranka

mijały lata przygody co raz
bardziej poważne
dosięgałem z czasem jabłka
z drzewa zakazanego
doszedłem daleko by się zatrzymać
ktoś powiedział dość
musisz wziąć się w garść
powinieneś spoważnieć
wżyciu liczy się hajs
mam to gdzieś lubię byle co zjeść
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 3 lata temu
Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle słyszy jakiś rumor w szafie. Budzi się, patrzy a tu jego garnitur wychodzi z mody. :]p
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie