gdy upadniesz

O sobie
trzymam w dłoniach ruiny samego siebie
odpływam gdzieś jak wielka zimna rzeka
wszystko we mnie umarło podniosłem się z kolan

nie poszedłem za tłumem tak głupim
prosto w przepaść
jeden krok dzielił od otchłani
zatrzymał mnie ktoś nie widzę twarzy

zamykam rozdział zabiłem niepokój
z radością serca walczę o godność
trzymam ciebie przy sobie na zawsze

w dłoniach krzyż co łagodzi ból skroni
jak korona cierniowa jak strach
gdy przybijali miłość do drzewa

płakałem

zapomnij o mnie albo pokochaj
nie jestem ideałem jestem zwykłym
grzesznikiem błądząc potrafię kochać
we mnie morze empatii i ciepłe serce
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 miesiące temu
morze empati jak ciepłe serce
nie jedni już to mają od dziecka
jak można krzywdzić drugiego człowieka
tak kłamstwo się pali niczym ogień piekła
a prawda wyzwala od upadłości diabelskiego nasienia w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie