dziś pada

Od siebie
chmury do nieba przyklejone
ciężkie szare nabrzmiałe brzuchy
leniwie suną ociężałe
moczą deszczem lasy pola
złych i dobrych
droga pachnie deszczem

moknę
za oknem małe zuchy
mają ubaw ze mnie

nawet gołębie pofrunęły na starą sosnę
koło szopy dziadek podparty kijem leszczynowym
robi minę bo go łamie

ciężkie krople jak diamenty wystukują rytm
parapet dźwiękiem tętni
co jeszcze przed nami
tęcza za chmurami cały skąpany
uciekam do chaty
ale durnowaty cieszy się deszczem
na powódź nieprzygotowany
2
33 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

marek 1 rok temu
pieknie!
iśka 1 rok temu
świetnie zobrazowany wiersz i pięknie poetycko utkany każdy wers...pozdrawiam*
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie