do niej
pod stopami chmury
ogrody rozkwitły na nowo
przynosił wrzosy z poligonów
wrosły w tą ziemię milczące
słowa płynęły wśród brzegów
leniwej rzeczki
uśmiechały się do niej chłopcy
rumieniła się jak placki na policzkach
ogrody rozkwitły na nowo
przynosił wrzosy z poligonów
wrosły w tą ziemię milczące
słowa płynęły wśród brzegów
leniwej rzeczki
uśmiechały się do niej chłopcy
rumieniła się jak placki na policzkach