burza

niebo pełne chmur wiatr pędzi co tchu
deszcz rozprostował kości zmoczył włosy

szorstki asfaltowy odcinek drogi
pioruny blisko roztrzaskują się o brzegi

balansuję na krawędzi zaraz upadnę
jesli nie przestanę wlewać w siebie gin

ten szary dzień wyrywa z amoku
nie wiem czy starczy sił by dalej toczyć życie

o świcie skrycie burza myśli budzi mnie
po pioruchronie iskrzą słowa nie walczę od dziś
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie