kocie malowanie

pomiędzy kocimi wąsami

znalazłam komplet szarych

kredek



malowałam nimi ciche mruczenia

- każde oddzielnie

[ lepiej dopieścić na papierze -

połaskotać grafitem pod uszkiem

szaro tworzyć skośne oczy ]



korzystając z okazji

do swoich palców domalowałam

ostre pazurki - bym mogła zawsze

lądować na cztery łapy

[ albo na dwie - w zależności od

okoliczności ]



teraz wieczory mijają mi bardzo

pracowicie - na tuszowaniu blizn

i siniaków
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie