Czas.

O życiu
Dziwny dzień
jakbym obudzona w środku lata,
wypełniona wspomnieniem wczorajszej nocy,
miała założyć sweter
chcąc kamuflować narastające źródło niemocy
i oddać się, jesiennej melancholii
złudzeń, trosk, obawy.

Dziwna noc
jakbym za dnia nie umiała kochać,
doceniała coś, czego w życiu nie dane mi dostać,
niezależności masko
oddając się w ramiona twej władzy, nie wiedziałam
że którejś wiosny się zatracę i zakocham
bez złudzeń, trosk, obawy.

Dziwne czasy
zagubionych za dnia dusz,
tęsknych powieści romantycznych dusz,
łez Wertera
szukających nocą nowych strat
coby z ich strony jakikolwiek był wkład
bez złudzeń, trosk obawy.
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 14 lat temu
W tej ostatniej zwrotce powtórzenie dusz trochę psuje. Podobnie niepotrzebnie w wierszu o takiej tematyce, pisanym poważnie wplatasz ,,coby,,.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie