Żono, żono, żoneczko…

Humoreska
Bo ja chcę być Twą maskotką,
Twoim diabłem, Twoją psotką.

Chcę paluchem w pępku dłubać,
i Twe ucho mocno skubać.

Chcę być gwiazdą na dywanie,
tym czerwonym – co te panie.

Chcę być burzą!
Chcę być różą!
Chcę być damą
co jej służą.

Kiedy jedziesz w delegację,
chcę mieć kawior na kolację.

Kiedy idziesz znów do matki,
chcę mieć w zamian czekoladki.

A gdy spóźniasz się po pracy,
chcę pierścionek mieć na tacy.

Chcę mieć diament!
Stroić lament!
Chcę na wczasach
robić zamęt!



Tylko ty nie chodzisz na spotkania,
gdzie serwuje się 3 dania.

Nie masz teczki pełnej czeków,
od bogatych czterech Greków.

Siedzisz tylko na tapczanie,
i popijasz piwo tanie.

Zamiast złota masz żetony!
Nie kaszmiry a nylony!
A ja chciałam do Lizbony!

Nie zobaczysz więcej żony!
2
51 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...zabawny, ale nie tylko :)...pozdrawiam :))
IstotaMysli 11 lat temu
@Efora Hahaha otóż to. Spóźniłem się z tym. Na dożynkach byłby to hit wiejskich scen.
Helen 11 lat temu
rozbawiła mnie ostatnia strofa...poza tym wydźwięk w wierszu jest dworowaniem żon.....a może zderzeniem z rzeczywistością. pozdrawiam
Pixie 11 lat temu
zabawny, kojarzy mi się z moim chłopakiem, który parodiuje czasem mnie heh
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie