znowu jest...

okna wypełnione błękitem
a nieśmiała biel z namiastką zieleni
pąkami okryły drzewa
światło i ciepło przerywa zimowy sen

wychodzę przed próg
i na chwilę wraca radość
jakby tamte dni rozproszyły
szare odcienie codzienności

wspomnienia wyglądają na świat
jak świeża trawa
którą odkrył topniejący śnieg
a myśli szumią wesoło jak wezbrane strumyki

otwieram się na nowe - może nieznane
tak jak ziemia pod nowy plon
nie tylko marzyć i śnić
czasem wystarczy być
7
77 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 6 lat temu
w końcu coś optymistycznego - tak trzymać .pozdro...
jaropasztii 6 lat temu
wczesna wiosna

ze śpiewem ptaków wiosna nadchodzi
niebo mruga gwiazdami
księżyc mój mały książę
na róże za wcześnie

mgły częściej zakrywają wspomnienia
nigdzie się nie wybieram
pająk tka sidła na przyszłość

wyczekuję zieleni i ciepła
tego pierwszego zakochania
układam słowa na wiersz
ciągle gadam ułożę zdanie
by dobrze było pomiędzy sercami

chwyć mnie za dłonie niech zapłonie z iskry płomień
na polach stopniały skąpe śniegi
słupek rtęci podnosi poziom w sercu nadzieja
kniei ramiona kołyszą się na pierwszym ciepłym wietrze

wiosna w głowie puszcza pąki
myśli bardziej roześmiane
kocham te pierwsze kroki
narodziny niebawem
póki co śpij mój mały brzdącu
by zbudzić się do życia wczesną wiosną
przynieś chęci do radości bycia


W zeszłym roku urodził mi się synek właśnie wiosną .
zyga66 6 lat temu
dziękuję za ten piękny wiersz jaro, nie ma piękniejszych momentów w życiu niż narodziny dziecka, gratuluję :)
Helen 6 lat temu
Ja też to przeżywam co roku, piękniejszego spektaklu jak pory roku nie ma :)choć to uświadamia mi upływ czasu to jakoś mi przykro nie jest, a wręcz przeciwnie:*
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie