zdziurawienie carycy

Świat
chowa się w mglistej pancernej przystani
u kresu nocy, o krok od śpiewania
pod wschodzącymi piórami ochoty
w wykwintnym pałacu suczego ogona

priapicznym swym parciem
ta wola bawola
dociekaniem wbrew prawu miłości logice
dziurawi carycę
ssąc wzrokiem olbrzymie kogucie korale

gdy biała pierś w ser się wreszcie odmieni
aby się w słońcu utopić na wieki

wtedy na piersiach wiszące
czereśnie i wiśnie
unikną płomieni

soczyste tysiące
wykwitem nad szarość i śmierć w śnie annałów
szarżują przez padół zarżniętych feudałów

i łez bonifratek
przez dukt uszczelniany
cementem złych dziatek

ścinają kasztany w szatańskim swym pędzie
i wstydu nie mają bo bóg jest pijany
a wiśnie wszak bliższe
mu są niż kasztany
3
47 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anonimowy 12 lat temu
Caryca Katarzyna II ma się rozumieć :-)
gizela1 12 lat temu
niespójne bardzo
llukas13 12 lat temu
niezły czad:-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie