zatopiony w czasie

Od siebie
zapamiętać dzieciństwo ukryte w kamieniach
rzucanych prost z mostu do rzeczki
kiju którym czasem ojciec przechrzcił

pamiętam czas zastygły w słońcu
oddycham dziś tym

nie liczą się przyszłe dni
nie mamy wpływu jak będzie

ważne że jest się bohaterem
w dniu który może być naszym ostatnim

zatopiony w czasie obserwuję chaos
który mnie otacza i wykracza poza granice

przyzwoitość nie ma znaczenia
wszystko się zmienia i mieni

idąc lasem chciałbym się rozpłynąć zniknąć
w świadomości spocząć i patrzeć na zgniliznę świata
8
92 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
Coraz większa nas otacza ,zawziętości i prywaty, kpienia z innych nie ma końca .
nieanna 7 lat temu
i tylko patrzeć na zgniliznę świata (bo wtedy widać Twoje oderwanie od tego, co niedobre)
jaropasztii 7 lat temu
czasem mam dość kłamstw ...pozdrawiam..
jaropasztii 7 lat temu
Dziękuję za uwagę .Pozdrawiam...
Helen 7 lat temu
Cóż Jaro, polecam byś nadal spacerował po lesie :) niech świat wokół gnije, nie zbawimy go calego, lecz mamy wplyw na to jaką drogą sami pójdziemy. Nie rozpływaj się w lesie, tam szukaj swojej stoi, pozdr, darz bór :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie