zapłakana

Tęsknota
znów przyplątała się bezsenność
zmierzch wszedł przez okno
rozkołysał cienie na ścianach
noc dotyka księżycem

dotąd trzeźwy umysł
próbuję upić autoironią
wydawało się że mam serce ze stali
wciąż kreuję na niezniszczalną

a teraz rozmaśliłam się
myśli pełne ciebie
przychodzą niespiesznie
za jakiś czas rdza mnie uwolni


odgrodzona zapłakaną szybą
podsłuchuję jak deszcz
tnie cisze na drobne kawałki
tak daleko do świtu



z cyklu "Myśli splątane"
17.09.2011 r.
23
187 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Młoda 14 lat temu
też od czasu do czasu - zdarzy mi się rozmaślić :)
J
Jacek Czajka 14 lat temu
Zdarzy się rozmaślić - jak wszystkim chyba na tym Świecie.Wielki plusik!
artpla 14 lat temu
już to gdzieś pisałem, ze w plątaniu myśli niewielu może tu powalczyć:)
JKZ007 14 lat temu
Bez kreacji niezniszczalności nie ma niezniszczalności. Osobiście nie wiem jak się rozmaśla, pewnie przez tytanową ultralekką powłokę- polecam znajdziesz jak prawie wszystko w necie, albo pod ręką:)
Sebastian Dema 13 lat temu
szkoda,że przestałaś pisać.pozdrawiam,Maciej D.
piotr1975 13 lat temu
...
Sebastian Dema 13 lat temu
A wiesz,żę ładnie piszesz?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie