Zadra
bo rozdarcie duszy jest jak w dół upadek
nie można się cofnąć ani wzlecieć nawet
czy to jest potrzebne dla człowieka jak
przed oczami widzi tylko trudny świat
uczucia zmieszane nienawiść i miłość
wina z własną krzywdą i jest złość i litość
brak w tym wszystkim sensu jakiejś odpowiedzi
cierń bólu się jątrzy za głęboko siedzi
nie potrafię jeszcze mieć kamiennej skóry
choć trochę poznałem kształt ludzkiej natury
że czasami trzeba po prostu dać spokój
nie zmienisz człowieka ani jego losu
a rany podobno czasem goi czas
i ze wszystkich win porozlicza nas
pokory też może nauczy i prawda
wyjdzie na wierzch jak dokuczliwa zadra
nie można się cofnąć ani wzlecieć nawet
czy to jest potrzebne dla człowieka jak
przed oczami widzi tylko trudny świat
uczucia zmieszane nienawiść i miłość
wina z własną krzywdą i jest złość i litość
brak w tym wszystkim sensu jakiejś odpowiedzi
cierń bólu się jątrzy za głęboko siedzi
nie potrafię jeszcze mieć kamiennej skóry
choć trochę poznałem kształt ludzkiej natury
że czasami trzeba po prostu dać spokój
nie zmienisz człowieka ani jego losu
a rany podobno czasem goi czas
i ze wszystkich win porozlicza nas
pokory też może nauczy i prawda
wyjdzie na wierzch jak dokuczliwa zadra
często gniją i śmierdzą
tworząc rany się niegojące
i choć to się widzi
jak maskowanie nauki
ze złości i na litość Boską
jak pod opieką można być
i do takie stanu dopuścić
to nie złość się odzywa a miłość
gdy człowiekiem do życia nie jesteś
nie pchaj się tam gdzie prawda przewodzi