z deszczu pod rynnę

Humoreska
Marzenie


pani polonistka aktorka poetka
chce zostać księgową cóż to dla niej pestka
więc się zapisała na kurs moi mili
chyba diabeł trzymał jej dłoń w owej chwili

ciągle chce się uczyć nie mam nic przeciwko
ale że księgowa złapało mnie zdziwko
teraz gdy powraca ze szkoły zmęczona
klnie niczym przekupka a nie moja żona

przeklina algebrę i zębami zgrzyta
matma- nie dyktando- inaczej się czyta
lecz baba uparta jak Kmicic z "Potopu"
nigdy się nie podda i w tym cały szkopuł

na początku błędy tylko wytykała
no cóż polonistka taki nawyk miała
teraz rachunkami ciagle oczy kłuje
i zamiast poezją cyframi częstuje

ale to jest fraszka początek niedoli
wiecie co najbardziej w tym wszystkim mnie boli
kiedy się nauczy wypłatę obliczać
komu wtedy przyjdzie zębami zazgrzytać

życie jest brutalne powiem wam w sekrecie
ja wolę płomienie niż cyfry w kobiecie
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Karmellita 11 lat temu
:-D
karioka83 11 lat temu
Świetny! Z ogromnym poczuciem humoru napisane! Pozdrawiam, Andrzeju :****
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie