wypadły

O szczęściu
ranną zorzą Konstancja wstawała
cała w dąsach pąsowych
niczym chrapy u klaczy parskała
wibrowały niebieskie migdały
na półtonach bardzo skocznej melodii

cała w nutach tęsknych dźwięków nostalgii
zanuciła Marianna
kiejby róża czerwona niewinna
rozchyliły się wargi dziewicze
wypisz skrzydlaty anioł
a wymaluj słodki króliczek

zanuciła Konstancja
zapląsała Marianna
gdy w łazience rano się spotkały
słowa pieśni
z jej melodią

i wypadły z tych wrażeń
na ulicę
wprost pod koła pędzącego życia
córki moich marzeń
4
52 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
wczoraj byłam w Konstancinie:))))
ryty 12 lat temu
nie mów!
;poważnie?
i co tam u niego?:))))
Presumpcja 12 lat temu
no ładnie, bardzo, tak porcelanowo, ecri i sentymentalnie...
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie