Wszystko i nic

Miłosne
Wszystko szło jak z płatka,
mimo iż sen przerwał mi budzik,
a kot gdzieś w kącie rozdrapywał
moje sny na ścianie.

Wszystko szło tak płynnie,
kawa lała się z kawiarki,
mleko po ściance kubka,
nawet wody nie rozlałam na blat.

Wszystko szło jak po maśle,
czarna kreska pod okiem,
nie krzywą lecz prostą się stała.
Kabaretkę wsunęłam na nogę.

Wszystko było takie łatwe,
dopóki w promieniach poranku
nie przypomnialam sobie,
że woleliśmy zamilknąć na zawsze.
2
91 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
mimo iż sen przerwał mi budzik-ze składni wynika,że sen w jakiś sposób dokonał akcji na niewinnym budziku. Gramatyka to nie teoria.
O
W wierszach dokonuje się absurdów, metafor, odejścia od rozumu w świat fantazji. Postmodernizm jest sam wielkim chaosem, poplątanym sznurkiem, syntetycznie łączącym absurd z przyziemnością.
ciezjem 9 lat temu
oddychajacadymem,tak ale to nie brzmi jak metafora. Na pewno nie brzmi jak udana metafora, za to brzmi jak zabawny błąd. Ps. gratuluję wiedzy, ale co to ma do rzeczy?
O
Brzmi dla Ciebie. Jednak chyba nie weszłeś do mojej głowy?
Nie wiem czy wiesz, ale pewne błędy robi się specjalnie w poezji?
Jednakże dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam
ciezjem 9 lat temu
Droga autorko, zamysł autorski niekiedy rozmija się z osiągniętym przez autora efektem.
ciezjem 9 lat temu
Autorko, anakolut musi mieć uzasadnienie, być umieszczony w kontekście, który daje sygnał,że to nie pospolity błąd, musi pełnić określoną funkcję. Innymi słowy: nie przekonuje mnie twoje tłumaczenie. Jakbym nie patrzyła widzę komicznego byka.
*Mystique* 9 lat temu
Bardzo ciekawy i fajnie napisany:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie