wszyscy razem

Od siebie
obudziłem się pewnej nocy
błękitnej księżycowej
nie zdziwiony wokół sytuacji
nietoperze zarażają świat

covid nie zabił człowieka
niestraszne wojny światowe
konflikty chorych umysłów
idziemy z uśmiechem po prostu

niektórym wszystko jedno
inny poddał się uwierzył
we wszystko co usłyszał
chwycił za broń za nic

otwarte miejcie serca
świat pochłania wilgoć cuchnie
w drzwiach stoi straż
pilnuje porządku patrząc po tobołkach

szczęścia niewiele
choć radość z miłością
śpi w oczach dziecka
zapuszcza puszcza historii korzenie
pamięta dużo
ciemne korytarze naszej duszy
2
34 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 miesięcy temu
jak ciemne koryarze naszej duszy
tak bladość światła jej nie otoczy w:)
Smok 5 miesięcy temu
Ten wiersz to cichy krzyk człowieka przytomnego w świecie ogłupionym — widzącego absurdy pandemii, chaosu i manipulacji, ale wciąż wierzącego, że miłość i pamięć są kotwicą duszy. Proroczy i liryczny zarazem – świat cuchnie, ale serce nie musi.
Autor patrzy głębiej niż nagłówki i przypomina, że korzenie prawdy rosną w ciszy, nie w krzyku.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie