Winter is coming

O sobie
jesień to moja
pora płodności
może powinniśmy
spróbować z mężem

zamiast tego on
marnuje potencjał
a ja tworze dyrdymały
których nikt nie czyta

jesień to moja pora
wiersze wychodzą
ze mnie fontannami
są przerażające i nie wiem czy dobre

mam tak raz do roku
zawsze nim nadejdzie zima
na razie płodzę potwory
ale kiedyś odważę się zostać mamą
2
82 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
to tylko kwestia wyobrazni, ktorej ci brakuje.
a co kolwiek stworzyc, trzeba miec wyobraznie, ona jest korzeniem drzewa.
Jaki jest sens tytułować polski tekst nie po naszemu?
Lady Ann 8 lat temu
Żółty jesienny liściu, nie po naszemu' nie jest to poprawna forma w języku Polskim. Pewnie chciałeś zapytać dlaczego tytuł jest w języku angielskim? Zapewniam, że nie jest to żadna maniera, a jedynie nawiązanie do znanego telewizyjnego show. Widzisz, gdybym zatytułowała wiersz zbliża się zima straciłabym dozę pewnej ironii, którą usiłowałam w ten sposób uzyskać. Pozdrawiam
jaropasztii 8 lat temu
próbujcie lepiej tej płodności z mężem oby nie zastała was zima..heh
nieanna 8 lat temu
jak to nikt nie czyta... już kilkadziesiąt wejść!


macierzyństwo to stan ducha kobiety, która coś ofiarowuje, niekoniecznie fizyczne dziecko, rzecz jasna

pozdrówka
zyga66 8 lat temu
zdrowa porcja ironii ;)
leopard 2 8 lat temu
W tym sensie zima pasuje do Richarda z wiersza otwarcia House of York w Richardie III Szekspira: Teraz jest zimą naszego niezadowolenia / zrobił chwalebne lato przez to słońce York ...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie