wiersz bez większej wartości
pamiętasz jeszcze torebki-niekapki
cholernie drogie sercu każdego faceta
na stołach okrągłe plamy
na obrusach na złość symetrii
wspaniałe
bez szmaty w ręce
mogłeś wreszcie obejrzeć z czystym sumieniem
aleję snajperów w Sarajewie
cholernie drogie sercu każdego faceta
na stołach okrągłe plamy
na obrusach na złość symetrii
wspaniałe
bez szmaty w ręce
mogłeś wreszcie obejrzeć z czystym sumieniem
aleję snajperów w Sarajewie