WEEKENDOWE WIERSZYKI....

Znowu przemokły wierszyki
choć w weekend pachniały od róż
pocałunkiem smakowały
naprzeżywały się ... w bród

I nagle z deszczem wieczornym
kichaniem rozchorowały
na wszystko i na wszystkich...
za słowa już nie trzymały

i rozmyślały w kąciku
z łezką niebieską w oku
wreszcie wilgotne rozpierzchły
i zagubiły gdzieś w mroku.
5
106 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 3 lata temu
Znowu przemokły wierszyki
choć w weekend pachniały snem róż - próbuję zastępować

słowa-watę słów koncentratem :))
leopard 2 3 lata temu
i rozmyślały w kąciku
z łezką niebieską w oku

wilgotne z nadmiaru błękitu
krok cały oddały w półmroku - kolejna próba :)
leopard 2 3 lata temu
fajny wiersz; ckliwy z nadmiaru romantyzmu
deszczowej wody pełen
łez i nihilizmu :)
brzoza12 3 lata temu
Poprzez nadmiar romantyzmu
zbliżam się do nihilizmu?
Niemożliwe.......
brzoza12 3 lata temu
Ale dziękuję...:)
K
kaja-maja 3 lata temu
jak plączą się szyki
tak mokną wierszyki w:)
I
iron1 3 lata temu
Poezję
przenikają tylko
łzy
.
I
iron1 3 lata temu
Poezję
przenikają tylko
łzy
.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie