W ogrodzie

O szczęściu
Kiedy zginam się w pół,
Kłaniam się naturze,
Kiedy ręce rwie mięśni ból
I pot do oczu się leje...

... Słońce grzeje w kark,
Czasem przesłonięte burzową chmurą.
W ustach mam słony smak,
Nadgarstki pocięte dziką różą.

I kocham tę duchotę,
Mokrej ziemi zapach,
Pnące się rośliny,
Padam przed nimi na kolana.

I dziękuję im, że tu są,
Mogę dotknąć liści i całować płatki,
Sycić oczy całą paletą barw,
Pielęgnować i sadzić kwiaty...

... Wtedy właśnie czuję bliskość
Natury i innych, nieznanych sił,
Wtedy czuję, że tutaj właśnie
Jestem w pełni sobą... I chcę być.
4
43 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
Siekiera 6 lat temu
Dziękuję za miłe słowa Lando! Właśnie wróciłam z działki i złapała mnie burza. Mimo to było cudownie!
D
donata 6 lat temu
Prawdziwy ogrodnik z zamiłowania i powołania
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie