...w naturze...

Miłosne
siedząc na werandzie
nie szkodzi że zima
od południa wiatr nie wieje
i jest w ramionach twoich

usta ciepło uśmiechają
zakochane oczy
dłoń w dłoni trzymają

Kawa stygnie kiedy całujesz
aż w nagich koronach drzew
świstaszek melodią świstrzy
Nie szkodzi że zima
kiedy dla prawdziwej miłości
ogród oliwką się zieleni

Nie szkodzi że to zima
pod szafirem nieba diament
noc dla ciebie ma dzień
i słoneczny kwiat
który w cichości życie rozwija
pod puchem białej kołdry

Nie szkodzi że to zima
kiedy karmisz mnie miłością
a ja ciebie dobrym plonem
- bo szczęscie twoje nie od dzisiaj
jest wielkim szczęściem moim

i jak ziemi wody nie brakuje
tak nie brakuje w nauce człowieka
który ze świecą rozumu chce szukać
choć wie, ciała nie wyprasuje sumienia
ni życia nie wybieli łyżką amoniaku

Więc nie szkodzi że to zima
i w oczach gwizdki tańczą
jedynie popatrz tylko jak pod
diamentowym puchem
dobrowolnie rodzi się
nowe życie...miłość
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

C
Cadie194 4 lata temu
Bardzo lubię poezję miłosną, ta również mnie urzekła :)
merlin39 4 lata temu
wzruszający :-) pozdrawiam zimowo
L
Lando2 4 lata temu
super :)
M
Marsik86 4 lata temu
Delikatny i subtelny
K
kaja-maja 4 lata temu
w:)dziękuję jak też pozdrawiam i słoneczny:) przesyłam:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie