trudna podróż

Jesteś sama na wzburzonym oceanie
zamotana w kłębek wątłych nici
z wieńcem igieł na cierpiącym ciele
wnikającym w łzy zgnębionych oczu

Szkwał napełnia krzyżową krwią-kabiny
w końcu się znudzi,spocznie zmęczony
nie zdąży przeciąć tętnicy życia
bo od Boga-lecą ze wsparciem anioły.
1
18 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
sabelle 15 lat temu
bardzo podoba mi sie ten wiersz
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie