Tobie
Jak miło ten bezmiar unosić,
po falach figlarnych,
i w przymrużone oczy spoglądać,
w noce parne.
Łąki mijać,nagie gwiazdy,
do brzegów łomocąc,
każdych.
Myślą usta i piersi całować,
i opaść, i usnąć bez słowa.
po falach figlarnych,
i w przymrużone oczy spoglądać,
w noce parne.
Łąki mijać,nagie gwiazdy,
do brzegów łomocąc,
każdych.
Myślą usta i piersi całować,
i opaść, i usnąć bez słowa.