to się nie powtórzy

Od siebie
mijają lata zaprzeszłych dni
wracam do stron gdzie dom
w rodzinnym ogrodzie
samotnych stronach
porośnięty zewsząd dookoła

życie pokona człowieka
popłynie dalej rzeka
po nas tylko pył i proch

zasypiam nie ma ciebie
w moich ramionach
tęsknię konam szlocham
czekolada nie pomaga

wiatr stuka po okiennicach
zimno w czterech ścianach
jakby czegoś ciągle było mało

dawniej głośno się śmiało
przy dobrej pogodzie
przy rozmowie bratnich dusz

wołam nikt nie wysłucha
echo odpowiada głucho

niech trwa sen
noc nie przeminie
za horyzontem niebo

wesołe miasteczko
w którym tonie cały mały świat
nie odkopiesz emocji
nie zatrzymasz chwili
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 8 miesięcy temu
każdy krzyż ma dwa końce. podobno oryginalne były w kształcie litery T, a to oznacza wysoko zawieszoną poprzeczkę. a my mamy taką słabość do samoprzybijania, co od razu kojarzy się z krzyżowaniem, czyli podtekst erotyczny ;)
jaropasztii 8 miesięcy temu
To tylko wiersz ja żyję z bratnia duszą.

Copelza kupa lat dziękuję za odwiedziny i super komentarz.

Pozdrawiam serdecznie:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie