sztorm

wszystkie kompasy wskazują południe
gdziekolwiek słowa poniesie wiatr
ty zawsze o dzień drogi na przód
każdy przed tobą otwarty trakt

ciągle w nieznanych mi dotąd twarzach
widzę przelotny rys twoich ust
szepczą jak modłę podążaj dalej
wśród bursztynowych spokojnych wód

czasem też sztorm kołysze statek
ciemnieje horyzont całując toń
wtedy w majakach dotykam nieba
chwytając twoją gorącą dłoń

ty zaś chwilę jesteś mi bliski
gdy noc odkrywa welonu tren
już cię chwytam pewna zwycięstwa
lecz nikniesz rozpływasz się niby sen

znowu w me żagle pustka zaziera
błagam ocean o silny prąd
gdziekolwiek dusza twoja umiera
zawsze odległa od moich rąk...
10
114 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

T
Tanatos 5 lat temu
Przez chwilę poczułem że płynę pięknym żaglowcem pod pełnymi żaglami :-)))
Helen 5 lat temu
Bardzo mi miło Tanatos :)pozdr
zyga66 5 lat temu
Witaj Hela, przypomniał mi się jeden z twoich starszych wierszy pt. Inna kraina...To tak jakby ciąg dalszy, podobne uczucia i nastrój, wiersz znowu poruszył :*
Helen 5 lat temu
Dziękuję Zyguś, ty wiesz co i jak :):*
DARTANIAN 110 5 lat temu
Czytając ostatnią strofę przeszły mnie dreszcze a to nieomylny znak że jest Piękna.
Pozdr
Helen 5 lat temu
Dziękuję Dart, pozdr :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie