Szarlotka

Stoi na brzegu stołu
stołu mojego życia
spogląda na mnie
swoimi wielkimi
cynamonowymi oczami

Uśmiecha się kruszonką...
czuję, jak pachnie,
jak jej aromat
eterycznie unosi się w przestrzeń.
Nie muszę zjeść jej mnóstwo
Już jeden mały kawałek
sprawi mi przyjemność

Wtedy jabłka
przypomną mi czasy
kiedy jeszcze wisiały na drzewie
i huśtały się wesoło z wiatrem

Czuję to!
tą rześkość
powiew świeżości
i ten cudowny
konsonans słodkości
z jej umiarem
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie