Stagnacja

śpisz
po gorącej kąpieli
ubrana piany zapachem
tulisz
w nagość pościeli
garstkę kropel
ocalałych
przed moimi ustami

widziałem
przez szczelinę powieki
jak zasypiałaś
powoli
rzęsy opuszczając
zamykałaś
dzień powszedni
teatrem jednego błazna

dłoń wyciągnąłem
za późno
spokojnie oddychałaś
krążąc
gdzieś poza pokojem
podczerwienią
śledziłem każdy ślad
na niedoschniętej podłodze

na próżno
zadufane amory
wyszły z obrazów
skacząc po fałdach prześcieradła
śmiały się wytykając palcami
szydziły
że to niby na niby
ta cała parada

a ja
mała maskarada
odziana potulnością
próbowałem jedynie liczyć
owce i słowa
łańcuchy kolorowe
bez początku
i końca
9
57 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
rózne mamy stagnacje a największe w gospodarce jak też w klatce piersiowej w:) jeden spi spokojnie inny się martwi licząc barany czy mieć realność we śnie w:))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie