sprzeczności ...

przyjdzie biblijna Apokalipsa
z ogłoszeniem

staczam bój poza marginesem mojego ciała
spiszę tam monolog buntu

mam świadomość poetycznej Katharsis
zagłuszę pięknem ryk lwiąt

nazwę bez wahania bydlęciem brutalnego gwałciciela
by zaraz dodać że kocham w nim duszę
i oddam mądrością za policzek

jestem Łotrem lewym i prawym

jestem atramentem nieregularnie rozprowadzonym
pomiędzy światłem a półmrokiem

jestem Księga Wieczystą
spisem obcych ziem

zbyt wiele mam potknięć
zbyt mało doskonałości w zamierzeniach
16
151 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 13 lat temu
bilblijne
gregorsko 13 lat temu
Świetny :-)
Sebastian Dema 13 lat temu
kanciara.i nie zakłdaj dubli,fajansiaro.
Jaime 13 lat temu
ujęcie bardzo ciekawe
TeophilusLupus 13 lat temu
kapitalny wiersz, lepiej siebie nie moglas ujac ;) nie za duzo tego talentu? tylko moja żona ma rownie duzy, kiedys tu pisala :)
duch44 13 lat temu
Swietnie Kasiu co mam p[owiedzieć
snylekkie 13 lat temu
za zainteresowania i kilka słów o mnie nobel, jeżeli to jest na serio to gratuluję świata
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie