sponiewierany

z nerwicą urodziłem się Bogu
na takie staranie spalonych prochów
uwięziony krzyczę lecz nikt nie słyszy
pod podszewką mam jedynie spalony bat

z czerstwym sumieniem jak chleb
wymykam się cieniom gubiąc ich trop
ale czy umiesz mnie powstrzymać
czy jesteś na tyle silna
żeby wyśliznąć się z powidoków cienia
7
47 odsłon 1 komentarzy
Tagi: #słowa

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 10 lat temu
Powidoki cienia......... w słońcu sponiewierania
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie