-Słyszałem o płomieniu-

O życiu
słyszałem o płomieniu
i o zimnie słyszałem
było też o górach
w znajomym miejscu to było

mówili wszyscy zgodnie
w jedno miejsce wpatrzeni

ten co mówił o śniegu
i o cieple wspominał
spokój przynosił swym głosem
chociaż wiatr w jego słowach

dzień to był wyjątkowy
i choć minął zbyt szybko
śniegu też w nim nie było
ani wiatru chłodnego

bohater tego dnia
jest jeszcze małym człowiekiem
jego wiersz życie pisze
sam słów jeszcze nie szuka

kiedyś jak ja tutaj
z życiem miejscami się zmieni
będzie słowa znajdował
samym sobą swój wiersz pisał będzie

dziś jeszcze o tym nie wie
jego góry daleko od niego
14
101 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pain 11 lat temu
wreszcie wróciłeś. Nie dam plusa, bo mnie nie ująłeś tym wierszem, ale wiem, że potrafisz i dlatego czekałem na Twój powrót. Mam w pamięci Twoje poprzednie wiersze. Trzy tygodnie życia dla przykładu. To była rewelka. Nie mówię, że ten wiersz jest słaby, on jest po prostu nie dla mnie a to różnica. Pozdrawiam Sebo. Wpadaj częściej
llukas13 11 lat temu
moje wrażenie: znów rzecz o przemijaniu, ale inaczej, tutaj przemijanie przynosi mądrość i gotowość do pisania wiersz samym sobą, utwór aż się prosi drugą część, jakie góry spotkają tego człowieka, który jeszcze jest młody, jakie znajdzie on słowa i jaki wiersz napisze...
JKZ007 11 lat temu
nic to, bo wszystko można trzeba tylko chcieć:) ja też o nim słyszałem:)Pozdrawiam:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie