ślepcy

O sobie
oddajesz cześć martwym bogom
z myślą że pomogą zawiedziony
zatrzasnąłeś drzwi gdy prosił o kawałek chleba
wiem
bóg spaceruje pomiędzy nami
swoimi ścieżkami alejami w parku
stoi na przystanku gdy czekasz
jeździ autobusami wciąga dym
widzi miejski syf i ten szary beton
aniołowie mają ubaw

modlisz się nie o miłość
między sąsiadami lub wrogami
nie potrafisz wybaczać
modlisz się o swoje
o wygraną w lotto

oszukując siebie nie widzisz ile piękna
ile cudów każdego dnia ile małych rzeczy
omijasz niszczysz to co w sobie

mnie to cieszy spaceruję z Bogiem
mówię cały czas Pan słucha
nie raz zatkał mi usta
3
18 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie