Ślady stóp

Miłosne
Chciałabym
popłynąć na boso
poczuć Twoją dłoń
na policzkach
zachłysnąć się znów
minionym

Ludzie jak rzeki
nie znają nigdy
miejsca swojego odpływu
budują niezatapialne
wierzą w ocean

Nagły sztorm
zmywa ślady stóp

Chciałabym
biec dalej
iść pod prąd
przeistoczyć zadumę i ciało
wyzwolić ogień
z pustki czekania

Rwać całe i pełne kiście
wtapiać się w tłum
podobnych sobie istot
bezimiennych
żeglarzy donikąd

W głębi wody
daremnie szukać
rysów Twojej twarzy

Czarną nocą chwytać
znikające kręgi
nad człowieczych marzeń ..
7
106 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
oj tak Vera, całymi garściami brać to życie...taki intensywny :))
Vera 11 lat temu
Witaj Zyga;) Achh ostatnio mam wielkiego smaka na życie.. Marazm codzienności koszmarnie mnie zmęczył :) chciałabym popłynąć wreszcie i poczuć krew w żyłach ;))Sądzę, że każdy tego potrzebuje do oddychania.Pozdrawiam
Mario Sz 11 lat temu
Chciałbym pojąć - bohaterka wskoczyła do wody i zostawia znikające kręgi brnąc na dno? podoba mi się
Vera 11 lat temu
Jesteś blisko Mario ;)) dno mogłoby być także przejściem do innego wymiaru marzeń. Boo to co nas otacza zdaje się być tylko rzeczywistością ale czasem to niedotykalne może być bardziej prawdziwe. I tym zagadkowym akcentem.. :D Dziękuję i pozdrawiam ciepło!
Muminoslaw 11 lat temu
Ech, no proszę, a myślałem, że takie myśli z wiekiem mijają na rzecz pragmatycznej codzienności... Wychodzi na to, ze moje wierszowe marudzenie i liryczna tęksnota prędko się nie skończą ;)
Vera 11 lat temu
Muminosławie :D dziękuję! Tak właśnie jest.. trzeba marudzić i tęsknić, dumać i budzić refleksje, bo inaczej nasze życie jest tylko przeżuwaniem dni, a przecież chodzi o coś znacznie więcej...Pozdrawiam ciepło ;)
ryty 11 lat temu
czerwienią zmierzchu
zejść z drogi do strumienia
popłynąć z prądem :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie