Słabość
pewną noc zatrułam myślami
biegłam stamtąd
to nie był start
urodzajem nie były plony
a ugór
w męczeństwie widziałam sens
pozwoliłam się deptać butami
by pojąć że w tym wszystkim
depczę
swoimi stopami
biegłam stamtąd
to nie był start
urodzajem nie były plony
a ugór
w męczeństwie widziałam sens
pozwoliłam się deptać butami
by pojąć że w tym wszystkim
depczę
swoimi stopami