Słabość

Mroczne
pewną noc zatrułam myślami
biegłam stamtąd

to nie był start

urodzajem nie były plony
a ugór

w męczeństwie widziałam sens
pozwoliłam się deptać butami

by pojąć że w tym wszystkim
depczę
swoimi stopami
16
114 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
myslę że każdy z nas dokonuje w jakims momencie rozrachunku ze stosunkiem do siebie przewartościowuje go dostrzegając to czego do tego pory nie chcialo... sie dostrzegać bardzo dobry wiersz wewnętrzny zreszta zawsze zapraszasz do się a wlaściwie to piszesz dla siebie zacznij pisac dla ludzkości pora w sensie doslownym zgubisz talenty a wtedy natre uszu juz ja Cię znajdę zobaczysz .Wracając do wiersza dobre mocne środki wkomponowane w ciekawy uklad wiersza bialego na pograniczu miniatury
copelza 13 lat temu
deptanie butami samego siebie jest wyczynem ekwilibrystycznym nie lada, a to wynika z dwóch ostatnich strofek. a i rym na koniec zepsuł estetykę formy. całość zakrawa o autofobię, schorzenie rzadkie i raczej nabyte, zwykle w wyniku tzw prania mózgu. w życiu wyznaję tylko jedną zasadę - liberi arbitrii, więc powinnaś zrozumieć, czemu boję się wszelkich ekstremizmów.
gregorsko 13 lat temu
wiersz bardzo interesujący z przemyśleniami życiowymi dodatkowo ładnie skomponowany ciekawe sformułowania i metafory pozdrawiam :-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie