Samotność
nie dałeś mi wyboru
wcisnąłeś między
nieuporządkowane słowa
matowe spojrzenia
ostre języki
kolejny raz
zdradziła mnie naiwność
głupia potrzeba istnienia
tęsknota za dotykiem
jak za czymś
czego doświadczają nieliczni
...
teraz kroczę w ciemności
wypatrując choć najmniejszego cienia
zarysu postaci
której przy mnie nie ma
wcisnąłeś między
nieuporządkowane słowa
matowe spojrzenia
ostre języki
kolejny raz
zdradziła mnie naiwność
głupia potrzeba istnienia
tęsknota za dotykiem
jak za czymś
czego doświadczają nieliczni
...
teraz kroczę w ciemności
wypatrując choć najmniejszego cienia
zarysu postaci
której przy mnie nie ma