Samotna rzeka

Tęsknota
już się nie palą drwa w kominku
wspólne wspomnienia znikły w dymie
a przecież kiedyś po wsze czasy
wyryłem w sercu Twoje imię

i już wyblakły pocałunki
choć mam na ustach Twoją słodycz
usycham niczym płatki róży
gdy ktoś pozbawi różę wody

nie ma już ognia lecz popioły
nasz feniks martwy jest na wieki
trzeba te wspólne lata w urnach
wysypać do samotnej rzeki

choć czas zabiera ciężar z barków
i łza wysycha na pościeli
nie umiem ciągle tej miłości
na dwie połowy znów podzielić
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
gdy do niej wejdziesz ,samotna już nie będzie w:)
Helen 11 lat temu
Ładnie i melancholijnie...w 2 strofie masz dwa razy ten sam wyraz proponuję zmienić jedną różę na kwiat:)))) pozdrawiam cieplutko:)))
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie