Rozstanie

Smutne
Czemu wzięłaś mnie za rękę,
w chwili największego zwątpienia?

Poprowadziłaś dając nadzieję,
mając w sercu kłamstwa grzech,
przez najpiękniejsze myśli,
i najzieleńsze łąki,
zawsze oddając na nich,
fałszywe świadectwo miłości.

Ciągle kradłaś umysł,
zabierając do wątpliwego raju,
zasiałaś we mnie ziarno wiary,
zaufałem idąc wskazaną drogą,
na końcu widząc obraz,
który nie mógł być złudzeniem.

Przed nami szumiące morze,
falowało dziwnie ponuro,
dając jakiś smutny znak,
coraz bardziej cichło,
zamierając w bezruchu,
czekało co się wydarzy.

Wskazałaś palcem bym wykonał krok,
to był jeden krok za dużo,
zabrałaś me serce na słoneczną plażę,
i rzuciłaś je na piach,
teraz wysycha,
na wiór,
na wiór...
9
87 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
odrobinę przegadany,bez ostatniego wersu :)
gizela1 13 lat temu
jakoś tak pięknie :)))))))))
K
kaja-maja 13 lat temu
ładnie...może byś poznał życia smak /jak na plaży praży i wiatr /co w oczy wieje tak jak po drodze /dałeś jednak krok /drugi zależy od ciebie w:)
anubin 13 lat temu
Dziękuję za komentarze. Cieszę się, że ciągła praca nad moimi wierszami przynosi pożądane efekty. //mkc47 - postaram się wystrzegać ,,przegadywania,, już ktoś mi kiedyś zwrócił na to uwagę więc teraz jestem bardziej ostrożny w tej kwestii. ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie