Przyszłe nadzieje
W małym woreczku
na stercie przeszłości.
Leżą rozbite szkła
mej dawnej miłości.
Nic tu nie pasuje
Choć wiem,
że było całe.
Pamiętam te piękne chwile,
przecież pamiętam
jak było nam razem.
Siedzę więc w ciemnej ciszy
w dłoniach trzymając
to co wciąż rani
kaleczy i
niszczy.
Ściskam je mocno
choć ból rozrywa mi dłonie.
Nie puszczę,
we krwi tonę...
I choć może się
wydawać, że nie warto
składać to co na wieki zniszczone.
Ja wierzę,
że nie wszystko jeszcze stracone.
Patrzę wciąż w mgliste czasy.
Siedzę i składam,
przyszłe nadzieje...
na stercie przeszłości.
Leżą rozbite szkła
mej dawnej miłości.
Nic tu nie pasuje
Choć wiem,
że było całe.
Pamiętam te piękne chwile,
przecież pamiętam
jak było nam razem.
Siedzę więc w ciemnej ciszy
w dłoniach trzymając
to co wciąż rani
kaleczy i
niszczy.
Ściskam je mocno
choć ból rozrywa mi dłonie.
Nie puszczę,
we krwi tonę...
I choć może się
wydawać, że nie warto
składać to co na wieki zniszczone.
Ja wierzę,
że nie wszystko jeszcze stracone.
Patrzę wciąż w mgliste czasy.
Siedzę i składam,
przyszłe nadzieje...
bogactwo zamknięte
komu się przyda
teraźniejszy bilon
chyba że wiekowy
na szczęście taki i mam
z 1928 roku
by powiedzieć
miedziaki mnie nie zadawalają w:):)