Przykry stan

O życiu
Pod wpływem piekielnego napoju,
Co spala racjonalną część zachowań
Stajesz się wilkołakiem,
Prawie takim jak w horrorach.

Znam cię od dawna, a pomimo to
Kiedy do twej krwi dostaje się zło
Boję się ciebie…
Jesteś inny, masz pustkę w oczach.

I choć wtedy mówisz jak bardzo mnie kochasz
To nie jest romantyczne,
Bo język ci się plącze i dukasz to bełkotem,
Całe ciało od gorąca masz zalane potem.

Ty naprawdę jesteś moim „kochaniem”,
Lecz w te wieczory piekielne
Czuję niechęć i politowanie
Jak do pijaka pod monopolowym …
A jesteś przecież moim mężem,
„tylko trochę” alkoholem upojonym …
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Trochę zabawny początek, chodzi mi o wilkołaka rzecz jasna druga zwrotka z opóźnieniem oddaje to czego nie mogła z jakichś przyczyn pierwsza trzecia zwrotka znowu zabawna bełkotem język się plącze czwarta już taka śmieszna nie jest. Teraz reasumujmy
Pierwsza zabawna uśmiałem się ale nie takie było jej zamierzenie więc 0
Druga dobra to plus
Trzecia zabawna nie wiadomo czego to -
czwarta plus więc Plus
M
mopek 15 lat temu
Eurypides by się nie powstydził.
E
ewalkuski 15 lat temu
po krytyce mojego utworu,szybciutko dobrałem się do tfórczości krytykantki/ta/,zawierającej aż dwa utwory,których nie recenzuję z litości.Tak,tak,łatwiej jest krytykować niż tworzyć,ale cóż-każdy pisze jak może.Krytyka powinna być twórcza,nie złośliwa.Pozdrawiam i radzę nie naśladować takich krytykantów jak MMM I PODOBNYCH.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie